Emi Buchwald o filmie, którym olśniła krytyków: "Trzeba czerpać z siebie, żeby zrobić coś dobrego"
Agnieszka Litorowicz-Siegert
Na festiwalu w Gdyni Emi Buchwald rywalizowała w kategorii reżyseria z wielkimi kina: Holland, Pasikowskim, Smarzowskim. Ale to po projekcji Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej owacja trwała pięć minut i 48 sekund. Złote Lwy dostała debiutantka. Mówi, że szanuje uznanych twórców, ale się na nich nie wzoruje. Wytycza nowe ścieżki w starym filmowym lesie. Robi filmy osobiste.