Trend z Japonii detronizuje koreański glass skin. Efekt: aksamitna, dobrze nawilżona skóra
Jolanta Zakrocka
Znacie japońskie ciasteczka mochi? Sprężyste, elastyczne, na wierzchu jakby lekko popudrowane… Ja je uwielbiam! I bardzo przemawia do mojej wyobraźni określenie mochi skin – skóra gładka, sprężysta, dobrze nawilżona, aksamitna w dotyku. Jak u małego dziecka.